Najbogatsi rodzą się latem
Magazyn Portfolio przytacza ciekawe wyniki badań naukowych.
Qianqian Du, Huasheng Gao i Maurice Levi z uniwersytetu w Vancouver przyjrzeli się 249 spółkom z indeksu SS&P 500 i ich prezesom.
Okazało się, że najbardziej wartościowe są te, których prezesi urodzili się nie tyle pod szczęśliwą gwiazdą, ile pod słońcem, czyli w miesiącach letnich.
Prezesów urodzonych w lecie jest najmniej biorąc pod uwagę wszystkie pory roku, podczas gdy to właśnie w okresie wakacyjnym jest najwięcej urodzeń w ogóle. Spośród spółek, którym się przyglądano zaledwie 47 prezesów urodziło się w lecie, podczas gdy 75 zimą i 69 wiosną.
Co więcej, naukowcy udowodnili, że opłaca się sprzedać firmy z prezesami urodzonymi w okresie zimowym i kupić te, którymi zarządzają managerowie urodzeni w lecie. Na takich manewrach inwestycyjnych można było rzekomo od 1992 roku zarobić średnio ponad 8 procent.
Naukowcy obliczyli też, że dolar zainwestowany w 1992 roku w firmę z prezesem urodzonym w lecie przyniósł do końca 2006 roku nieco ponad 20 dolarów, podczas gdy na pozostałych można było zarobić ponad połowę mniej.
Jak podaje Portfolio, inne badania wskazują z kolei, że urodzeni w lecie to osoby z predyspozycjami do sukcesu - nie tylko w biznesie - w dłuższej perspektywie.