Biznes z koślawej flaszki

Biznes z koślawej flaszki
Było to ponad 200 lat temu, kiedy urodzony w Niemczech, a mieszkający w Genewie naturalizowany Szwajcar, sięga w wolnej chwili po popularno-naukową literaturę. Czyta o odkryciach Priestleya i Lavoisier związanych z łączeniem gazów z wodą. Mający 43 lata zegarmistrz dochodzi do wniosku, że prowadzone przez nich doświadczenia mogą w praktyce zaowocować produkcją naturalnej wody mineralnej. A gdyby tak prześledzić te procesy i zostać pierwszym w Europie producentem wody mineralnej. Tak zaczyna się historia Jakuba Schweppe, twórcy wielkiej dziś kompanii Schweppes.

Jacob chce produkować dobrej jakości wodę, po którą biedni mieszkańcy chodziliby do lekarzy i dostawali ją za darmo. Wykonuje prymitywny rysunek maszyny mogącej napowietrzać wodę. Inż. Nicolas Paul podejmuje się przekształcić szkic w realia. W rzeczywistości w 1783 tworzy własny projekt, a w zamian proponuje swój udział w przyszłej firmie. Schweppe uznaje, że lepiej współpracować niż mieć rywali. W efekcie w 1790 zostaje zawarte porozumienie pomiędzy Jacobem Schweppe, Nicolasem Paul i jego ojcem. W chwilę potem dołącza Albert Gosse. To genewski farmaceuta też eksperymentujący z wodą nasyconą gazem. Porozumienie zostaje zawarte 1. lipca 1790 na dziewięć lat, a firma przybiera nazwę „Schweppe, Paul and Gosse & Co”. System nawęglania wody opracowany przez Schweppe otrzymuje nazwę Geneva Apparatus. Składa się ze zbiornika zawierającego CO2 i urządzenia wytwarzającego gaz z mieszanki wapnia i kwasu siarkowego. Gaz za pomocą pompy przedostaje się do zamkniętej komory wypełnionej węglem drzewnym, gdzie rozpuszcza się w wodzie pod ciśnieniem. Ta machina to jednocześnie pierwsze na świecie przemysłowe użycie kompresora opracowanego przez Priestleya.

W czasach kolonialnych brytyjskiego imperium Anglicy używali w Indiach chininy jako środka przeciw malarii. Mieszano ją z dodatkiem alkoholu, najczęściej ginu. Schweppes to wykorzystał. Mieszanka Indian Tonic Water i ginu stała się ulubionym napojem Anglików po powrocie do kraju.

Czwartego września w Journal de Geneve ukazuje się ogłoszenie o powstaniu firmy. Zapada decyzja o budowie fabryki w Londynie. Jednak 27-letni Nicolas Paul nie decyduje się na start w biznesie. Do Londynu jedzie więc Jacob Schweppe. W Genewie przebywa w tym czasie angielski lekarz William Belconte, który na miejscu w Londynie decyduje się pomóc w wielu kwestiach.
Wczesną wiosną na 141 Drury Lane powstaje fabryka, a pierwsze partie wody sodowej trafiają do aptek. Schweppe ustawia też na ulicy małe maszyny do sprzedaży ulicznej. Woda jest wprawdzie nasycona gazem, ale efekt jest mizerny. W lipcu Jacob informuje wspólników o porażkach i sukcesach. Warunkiem, pod którym decyduje się na dalsze prowadzenie interesu jest przyjazd jego żony i córki. Wkrótce obie Panie zjawiają się w Anglii.

Ale biznes toczy się ciężko i na życzenie wspólników zostaje zlikwidowany w lutym 1795 roku. Jacob wraca do Londynu, jego partnerzy idą własną drogą.

Tymczasem Schweppe w 1794 przenosi się na 8 Kings Street w dzielnicy Holborn. Wynajmuje pomieszczenia fabryczne na 11 Margaret Street. Z Genewy napływa wsparcie ze strony wiodących przedstawicieli medycyny i fizyki. W Anglii rzecznikiem Schweppe staje się Erasmus Darwin, dziadek Charlesa Darwina. Popierają go także: James Watt, Matthew Boulton
i dr William Withering. Bouilton w liście do Darwina tak relacjonuje swoje obserwacje: Od kiedy piję wodę pana Schweppe czuję się bardzo dobrze. Mr Schweppe przygotowuje obecnie trzy rodzaje wody: nr 1 do obiadu, nr 2 dla chorych na nerki i nr. 3 woda alkaliczna na wiele przypadłości. Jest sprzedawana po 6 szylingów i 6 pensów. Pojawiają się nowe nazwy: Acidulous Soda Water, Rochelle Soda Water, Seltzer, Spa and Pyrmont Water i Tooth Lotion of Soda. Każda z nich rekomendowana jest na inne schorzenia: kamienie żółciowe, nadkwasotę, nerwice itd. Interes idzie tak dobrze, że rząd ustanawia podatek – 3 półpensówki od jednej butelki.

Owalne flaszki nazywano „pijanymi butelkami”, gdyż z racji okrągłego brzegu nie mogły stać. Powstały one w 18. stuleciu, gdyż tylko w leżącym położeniu korek pozostawał mokry, a dzięki temu szczelny. Butelkę tę opatentował Francis Hamilton w 1809.

Pijane butelki

Do dziś trwają spekulacje, jakiego typu butelek używał Schweppe do konfekcji swej wody. W momencie kiedy Schweppe przybywa do Londynu używa się kamionkowych amfor z dwoma uchwytami, zamykanych na górze korkiem. Schweppe na ich środku umieszcza inicjały kompanii – SPGS (Schweppe, Paul, Gosse & Co) Amfora ta musiała stać i to okazało się jej minusem. Schweppe z przerażeniem zauważa ciche… pssst. To gaz ulatnia się przez nieszczelny korek. Woda traci swój smak i nadaje się jedynie do wylania. Coś trzeba z tym zrobić.
W 1798 firma Schweppe & Co w prasowym ogłoszeniu informuje: By utrzymać dobre właściwości wody, butelka powinna leżeć. Ale kto o tym pamięta. Schweppe chwilę myśli, po czym znów rysuje. Tym razem kształt butelki z owalnym dnem. Taka butelka nie stoi w pionie. Musi leżeć. Klienci nazywają je pijanymi butelkami. Przetrwają do 1900 kiedy to ustąpią butelkom o płaskim dnie. Korki wzmocnione drutowaną koronką są szczelniejsze.

Ale Schweppe czuje się zmęczony. W 1798 kiedy czysty zysk firmy zamyka się w zawrotnej jak na owe czasy kwocie 1200 funtów, sprzedaje 3/4 udziałów trzem mężczyznom z Jersey, 1/8 zatrzymuje dla siebie i 1/8 dla żony Colette. Nowi udziałowcy to bracia William i Charles Lauzun oraz Charles Brohier. Trzej partnerzy decydują się ciągnąć interes dalej pod nazwą Schweppes & Co. Jacob i Colette skupiają się na nowych receptach. Zyski rosną w oszałamiającym tempie. W lutym 1799 Jacob i Colette sprzedają połowę swoich udziałów. U schyłku 18. stulecia Schweppes jest już wielką kompanią. Schweppe podróżuje po Niemczech, wreszcie powraca do Genewy, gdzie zamieszkuje w komfortowych warunkach. Umiera w listopadzie 1821. Colette w trzy lata później sprzedaje swoje akcje. Saga rodzinna dobiega końca.

Jerseymani

Tymczasem ludzie z Jersey kontynuują ekspansję. Woda Schweppsa jest dostępna w każdym zakątku Anglii, Szkocji i Walii, rozbudowuje się sieć agentów. Każdy z nich zobowiązany jest zamieszczać ogłoszenia w lokalnej prasie. Schweppes jest pierwszą firmą, która reklamuje swoje wyroby na krajową skalę. Reklamy pojawiają się nie tylko w londyńskich gazetach, a także londyńskich magazynach, programach teatralnych, a nawet na burtach luksusowych transatlantyków. Zanim powstanie kolej żelazna, woda transportowana jest końmi, barkami i statkami. „Jerseymani” ruszają z eksportem. Afryka Płd, Indie Wsch, Antyle. W Bristol powstaje nowa fabryka, kolejne w Newcastle i Derby. Aż trzy wytwórnie produkują butelki dla Schweppsa. W 1831 kompania przenosi się z Margaret Street na 51. Berners Street. Tu przetrwa przez następne 64 lata do 1895.

Schweppes sprzedaje rocznie w Europie tyle napojów, że można by nimi napełnić 4000 basenów pływackich średniej wielkości.

W czerwcu 1834 dochodzą nowi współwłaściciele. To John Welch i William Evill z Bath. Nowy wspólny produkt jaki pojawia się w 1835 to Schweppes Aerated Lemonade. To nowość w stosunku do od lat produkowanej wody sodowej i wód stołowych.. W 1837 Schweppes otrzymuje tytuł dostawcy na dwór królewski. Innowacją jest oparta na źródlanej wodzie German Seltzer Water.

Ale punkt zwrotny historii firmy przypada na rok 1851. Schweppes wygrywa przetarg „Temperance” na wyłączność na sprzedaż swoich napoi na londyńskiej World Expo. Kosztuje to go 5500 funtów, ale serwuje wodę sodową, mineralną, gazowaną lemoniadę i wody lecznicze. Na terenie wystawy stawia wielką fontannę, symbol który później trafi na wszystkie etykiety. Podczas 6 miesięcy trwania show w Kryształowym Pałacu udaje się sprzedać milion butelek.

W 1865 kompania przenosi część swojej produkcji do Szkocji, w 1877 otwarta zostaje filia w Sydney, w 1886 w Nowym Jorku. Premiera toniku lub raczej drinku opartego na chininie datuje się od czasu panowania Anglików w Indiach. Brytyjczycy używają chininy jako antidotum na febrę i dodają ją z cytryną do ginu. Po powrocie do domu kontynuują tradycję wyniesioną z Indii. Indian Tonic Water to kolejny kamień milowy firmy.

W tym roku na 222 urodziny Schweppes przygotował Citrus Summer, napój złożony z pomarańczy, mandarynek i cytryn.

Pod koniec 19. stulecia właściciele postanawiają restrukturyzować firmę. W styczniu 1893 rodzi się J. Schweppe & Co Ltd., 4 lata później wchodzi na giełdę. W roku następnym odbywa się premiera Ginger Beer.

Kiedy w Europie trwa wojenna zawierucha Schweppes produkuje drinki dla armii. W 1957 wprowadza na rynek nowy produkt – Bitter Lemon. W 1969 Schweppes łączy się z Cadbury Group tworząc Cadbury Schweppes plc z centralą w Londynie. W 1991 w Niemczech powstaje Appolinaris & Schweppes GmbH & Co. W 1995 do koncernu dołącza Dr Pepper/Seven Up Corp. Inc. W 1999 Coca-Cola wykupuje prawa do używania marki Schweppes w niektórych krajach świata. W Polsce Schweppes’a dystrybuuje Pepsi-Cola General Bottlers Poland.

Dziś Schweppes produkuje ponad 50 różnych napojów. Niemałą rolę odegrały tu reklama i promocja. Takie kampanie jak mityczna kraina Schweppeshire z lat 50. „Schhh – You Know Who” z lat 60. spopularyzowały wody kompanii. Owe Szzzz to dźwięk bąbelków uchodzących z otwieranej butelki. Wielokrotnie też wykorzystywano motyw mówiącego leoparda i różowego słonika. Teraz Schweppes nalewany jest do szklanek w 160 krajach świata. I stale pracuje nad nowymi recepturami napojów gazowanych. Na rynku polskim zagości wkrótce Schweppes Orange, tym razem w nowej formule, który rozszerzy dotychczasowe portfolio marki. I nikt już nie będzie pamiętał, że wskazówki tego biznesu ruszył mało znany zegarmistrz z Genewy.

Fontanna z World Expo, symbol Schweppsa znajduje się dziś na wszystkich opakowaniach firmy.

Promowany: